Inteligencja Emocjonalna, czyli o manipulacji, sukcesie i dojrzałości.

Podobno człowiek uczy się całe życie, więc będzie i o tym. Żeby Was przestrzec przed dysonansem, który pozostawił ślady w niniejszym artykule, na wstępie czuję się zobowiązana do tego, by napisać, że to nie pierwszy raz w życiu, kiedy będę prowadzić dyskusje sama ze sobą.

O tym, czym jest sukces rozpisywać się nie będę, bo jasne jest, że w życiu każdego z nas może on przybierać inne formy. W tytule artykułu mam na myśli sukces, w rozumieniu zawodowym, o którym mówią naukowcy i dla których osiągnięcie jego jest tożsame z zajmowaniem wysokich stanowisk w pracy (dla mnie niekoniecznie). Dlaczego zaczęłam od tego? Stanowi on bowiem idealny punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Naukowcy, którzy wprowadzili w życie pojęcie Inteligencji Emocjonalnej (IE) z ang. Emotional Intelligence (EI) – Inteligencja Emocjonalna lub Emotional Intelligence Quotient (EQ) – Iloraz Inteligencji Emocjonalnej, utożsamiają sukces zawodowy i osiągnięcia w tej dziedzinie życia z wysoką inteligencją emocjonalną. Czy tak rzeczywiście jest i czym (jeśli nie „czy”) różni się ona od inteligencji życiowej (racjonalnej)?

Ze względu na wielowymiarowość języka polskiego znajdziecie w moim artykule powtórzenia, ale są one konieczne aby precyzyjnie oddać myśl czy wytłumaczyć założenia – nie zdziwcie się zatem.

Skąd wziął się termin Inteligencja Emocjonalna?

Termin inteligencji emocjonalnej, jak i założenia na jej temat, pojawiły się w literaturze już w latach dziewięćdziesiątych za sprawą między innymi Daniela Golemana, amerykańskiego psychologa żydowskiego pochodzenia, autora książki pod tytułem „Inteligencja emocjonalna”. Pierwszą wersję modelu IE zaproponowali Peter Salovey, amerykański psycholog, rektor Uniwersytetu Yale oraz John D. Mayer,  amerykański psycholog, wykładowca na Uniwersytecie New Hampshire, a ich postrzeganie IE nieco różni się od tej, zaproponowanej przez Golemana.

Żaby zarysować obraz tego, co najogólniej oznacza IE, podsumuję sposób myślenia tych naukowców, którzy poświęcili jej lata badań. Można zatem powiedzieć, że są to kompetencje, które posiada człowiek, inaczej umiejętność rozpoznawania emocji swoich i innych oraz umiejętność radzenia sobie z nimi. Niektórzy twierdzą, że jest to uzupełnienie ogólnej inteligencji mierzonej ilorazem IQ, inni natomiast, że jest to zupełnie inna inteligencja – umiejętności o innym charakterze, coś czego uczymy się całe życie, czy możemy nauczyć, więc przyjrzyjmy się jej bliżej.

Modele Inteligencji Emocjonalnej.

Według Daniela Golemana IE obejmuje emocje własne i innych (tu ma na myśli empatię) oraz umiejętności o charakterze społecznym, które stanowią trzon dla struktury w psychice i określa je mianem charakteru.

John D. Mayer i Peter Salovey wyodrębnili cztery obszary, które tworzą IE: spostrzeganie emocji, wspomaganie myślenia za pomocą emocji, rozumienie emocji, kierowanie emocjami.

Ranven Bar-On, izraelski psycholog i jeden z czołowych badaczy IE, twierdzi, że na IE składa się pięć elementów: inteligencja interpersonalna, inteligencja intrapersonalna, radzenie sobie ze stresem, zdolność adaptacji, ogólny nastrój. Jako inteligencję intrapersonalną rozumieć możemy intrapersonalną komunikację czyli komunikację z samym sobą. Dialog wewnętrzny i relacje z samym sobą, mające na celu poznanie samego siebie i samoświadomość.

Grupy Kompetencji Inteligencji Emocjonalnej.

Wyróżnić możemy trzy grupy kompetencji, które poniżej wypunktuję, żeby rozjaśnić nieco obraz składowych:

1.Kompetencje psychologiczne (relacje z samym sobą): samoświadomość, samoocena, samokontrola lub samoregulacja.

2.Kompetencje społeczne (relacje z innymi): empatia, asertywność, perswazja, przywództwo, współpraca.

3.Kompetencje prakseologiczne (działania, nasz stosunek do działań, wyzwań, zadań): motywacja, zdolności adaptacyjne, sumienność.

Sposoby pomiaru IE.

Do pomiaru inteligencji emocjonalnej używa się międzynarodowej skali MEIS – Multifactor Emotional Intelligence Scale i to na jej bazie powstał test do pomiaru inteligencji emocjonalnej – MSCEIT – Mayer-Salovey-Caruso Emotional Intelligence Test. Jak można słusznie zauważyć, jego współtwórcami są wyżej wymienieni badacze, którzy połączyli swoje siły tworząc owe narzędzie. Jeśli natomiast chodzi o Polskę, to opracowano test inteligencji emocjonalnej o nazwie (TIE), który został osadzony w modelu teoretycznym Mayera, Saloveya i Caruso.

Głosy krytyki i błędne przekonania.

Część teoretyczną mamy już za sobą, więc cieszę się niezmiennie, bo tu mogę dać upust swoim spostrzeżeniom. Wbrew pozorom, pojęcie jakim jest inteligencja emocjonalna, to złożone i pełne sprzeczności założenie. Z jednej strony pojawiają się głosy, że jest ona wrodzona i stanowi część naszego charakteru, z drugiej zaś strony, skoro charakter człowieka, według niektórych, jest zmienny, to co z inteligencją emocjonalną? Tu przychodzą z pomocą Ci, którzy twierdzą, że można się jej nauczyć, a właściwie, że nie jest to proces zamknięty, bo na dobrą sprawę uczymy się (także i jej) całe życie. Jeśli jednak wierzyć w tę teorię, to nie można rozdzielać inteligencji emocjonalnej od tej życiowej, którą mniej lub bardziej rozwiniętą posiada każdy z nas. Przecież, wydawać by się mogło, że jeśli jesteśmy inteligentni, to zastanawiamy się także nad dzieciną życia jaką są emocje, więc czy inteligencja emocjonalna nie jest tożsama z tą wrodzoną? Głosy krytyki mówią także, że błędnym określeniem jest „dojrzałość emocjonalna”, bo ona, w przeciwieństwie do dojrzałości płciowej, nie jest procesem zamkniętym i nie osiągamy jej wraz z osiągnięciem określonego wieku. Czy w takim razie to nie od charakteru człowieka, a więc cech, które już nabył, zależy czy zastanawia się nad sferą uczuć i emocji, czy też pomija ten aspekt życia? Z doświadczenia własnego i analizy otoczenia wiem, że bez względu na wiek, ludzie, którzy pracują nad sobą, uczą się siebie i świadomości własnej oraz życia, mogą poszerzać swoje horyzonty i zacząć rozmyślać także o aspektach w sferze uczuć i emocji. Dotyczy to zarówno emocji własnych, jak i cudzych. Wiele osób jest zamkniętych na spostrzeżenia i rozmyślanie o emocjach, bo są skupieni na swoich codziennych zadaniach i obowiązkach, na przykład na pracy, błędnie zakładając, że sfera emocji nie ma z pracą nic wspólnego. Zatem czy poprawne jest twierdzenie, iż inteligencja emocjonalna, to inna inteligencja? Może jednak to ta sama – dotyczy ona tylko konkretnego obszaru – emocji. Choć z obserwacji naukowców wynika, że osoby osiągające wyższe wyniki w nauce łatwiej osiągają sukcesy zawodowe, zajmując stanowiska kierownicze i wysokopłatne, to nie ma dowodów wskazujących na to, by mieli oni kompetencje przywódcze (po wykluczeniu IQ i cech osobowości). Krytyka badaczy dotyczy także tego, iż rzekomo testy na inteligencję emocjonalną nie mierzą zdolności poznawczej, a jedynie wiedzę na temat norm społecznych i konformizm z nimi związany. Z powyższego wynika, jakoby człowiek inteligentny uczył się zachowań i emocji ludzkich wykorzystując schematy do pracy czy manipulacji nad innymi ludźmi. Stąd umiejętność okiełznania własnych emocji i zdobywanie kolejnych sukcesów w życiu, bo lęk czy strach związany ze zmianą jest trzymany w ryzach. Każdy z nas wie, że usilne tłumienie własnego charakteru, czyli hamowanie uczuć, nie dając upustu własnym emocjom, nie jest zdrowe zarówno dla naszej psychiki jak i fizycznego samopoczucia. Tym bardziej gdy dzieje się to w opozycji do własnych przekonań. Panowanie na własnymi emocjami to podstawa by je przeanalizować i zrozumieć, jednak zagłuszanie ich w sposób dosadny jest niepokojące i powinno być omówione ze specjalistą, bo stanowić to może podstawę do zaburzeń czy chorób psychicznych.

Tu należy wspomnieć o najważniejszym aspekcie jakim jest właśnie manipulacja. Niebezpieczeństwo wynikające z negatywnego wykorzystania ludzkich emocji jest ogromne. Ludzie podatni, czyli Ci, którzy mają mniej świadomości w kontekście schematów zachowań czy własnych emocji lub, mówiąc wprost, więcej zaufania do innych, są manipulowani przez tych, którzy w niewłaściwy, niegodny czy brutalny sposób chcą pokierować ich zachowaniem, by osiągnąć swój cel. Psychologia zna wiele przypadków wykorzystywania świadomości własnej i schematów działania w obrębie uczuć innych osób, które kończą się dramatycznie czy tragicznie. Przykłady te dotyczą nie tylko toksycznych związków, morderstw, zabójstw masowych, zachowań dyktatorów, ale także mobbingu w pracy czy innych zaburzeń z osobowością psychopatyczną w tle. Pamiętajmy, że złe może być źródło emocji, często drzemiące w nas samych, ale nie same emocje. Odpowiednio ukształtowane i pokierowane są trzonem relacji międzyludzkich.

Jak dobrze wykorzystać inteligencję emocjonalną na co dzień.

Praca nad własnymi emocjami i zachowaniami jest bardzo ważna i może być przydatna w prywatnych, codziennych kontaktach z ludźmi czy w sytuacjach zawodowych. Świadomość własnych uczuć i mowy ciała pozwala panować nad strachem i niepewnością lub ukryć niewiedzę. Dzięki świadomości naszych emocji i tego skąd one wynikają, udaje nam się powstrzymać agresję, nie wygłaszać opinii podyktowanych złymi emocjami, będziemy umieli dać sobie czas na przemyślenia czy dawanie rad innym, wzbudzając tym samym w innych zaufanie.

Pomocne może także być przeanalizowanie naszych ataków paniki czy złości – negatywnych reakcji na informacje czy opinie wygłaszane przez współrozmówców. Gdy na spokojnie dopytamy lub przeanalizujemy kontekst wypowiedzi, okazać może się, że nasze pierwsze założenie było błędne, a współrozmówca miał całkiem inne intencje niż te, które odczytaliśmy impulsywnie, w pierwszej chwili. Daje to nam możliwość świadomej odpowiedzi i niejednokrotnie będzie łagodzić konflikty. Dzięki temu też zrozumiemy, że zadziałał „efekt lustra” i tak naprawdę złość może być ukryta głęboko w nas, a nie w intencjach osoby, z którą prowadzimy dialog.

Jak uczyć się inteligencji emocjonalnej.

Przede wszystkim żyć świadomie, analizując własne emocje i pracować nad sobą i własnymi emocjami. Przydatna także będzie praca z ciałem i obserwacja skutków fizycznych jakie odczuwamy po przeżyciu emocji. Dobrym pomysłem są także kursy, szkolenia i samokształcenie w zakresie poszerzania słownictwa, by móc lepiej opisywać emocje i uczucia, jak i rozwijanie cech takich jak empatia i asertywność.

Podsumowanie.

Analizując wyniki badań i artykuły nasuwa się stwierdzenie, że inteligencja emocjonalna jest czymś innym niż ogólny iloraz inteligencji, ale czy na pewno – z tym pytaniem pozostawię Was tak jak mam to w zwyczaju. Podsumowując wszelkie teorie możemy zauważyć, co następuje: ludzie z wysoką świadomością emocji czyli inteligencją emocjonalną kierują się w życiu sercem biorąc pod uwagę logiczne argumenty, potrafią prowadzić ze sobą dialog i umieją odbierać i radzić sobie z własnymi emocjami. Osoby takie są asertywne i pewne siebie, więc żyjąc w zgodzie ze sobą nie ulegają manipulacjom ze strony innych. Nie można na nich także wymusić niczego szantażem czy poczuciem winy. Ludzie tacy nie boją się zmian, podejmują ryzyko, umieją odmawiać i być elastycznymi, przystosowując się do nowych okoliczności, skupiając się na tym, co jest obecnie, analizując, ale nie żyjąc przeszłością. Respektują potrzeby innych ludzi, prawidłowo odczytują ich emocje, łagodzą konflikty, nie boją się własnego zdania, nie ulegają emocjom, kierują się wewnętrzną motywacją będąc świadomymi swoich potrzeb i potrafią przyjmować krytykę, bo znają swoją wartość, przyznając się jednocześnie do popełnionych błędów i wyciągają z nich wnioski.

Powiązane wpisy

Komentarze