Świętuj Świadomie: Wzmacniaj Swój Dobrostan Podczas Tegorocznych Świąt. Cz.1

Czy zastanawiałeś/zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego dla niektórych z nas Święta Bożego Narodzenia są pełne pozytywnych doświadczeń, podczas gdy dla innych stanowią wyzwanie lub źródło stresu? Jest to czas spotkania z rodziną, czas siedzenia przy wspólnym stole. Czas ten może być pełen ciepła i zbliżający, zaś z drugiej strony może również stawiać wiele wyzwań i wyzwalać w nas negatywne, niewygodne odczucia. W swoim postrzeganiu świata skłaniam się ku koncepcji tego, że nic nie jest ani czarne, ani białe. W związku z tym sądzę, że podczas tego rodzinnego czasu możemy odczuwać mieszankę tych wszystkich stanów. Pewne aspekty mogą nas cieszyć i wytwarzać przyjemne poczucie ekscytacji, czy odprężenia, a niektóre tematy powodują w nas zamrożenie, czy wyzwalają niewygodę, czy złość. Może pora otworzyć się na wielowymiarowość tego doświadczenia, jakim są rodzinne święta, nieco znieść oczekiwanie idealizmu tego czasu i otworzyć się na jego wszystkie strony?

Sama mam różne odczucia, wobec tego czasu. Na ten moment swojego życia postrzegam go w zdecydowanie cieplejszych barwach niż kiedyś, natomiast są tematy, które wciąż są dla mnie niewygodne. Wiem, jak pozostać przy sobie, a jednocześnie być otwartą na to, że każdy z moich Wigilijnych współtowarzyszy może mieć zupełnie odmienne potrzeby. Z doświadczenia swojego, jak i osób, z którymi miałam liczną okazję rozmawiać wynika, że zasiadanie z rodziną przy wspólnym stole może dla części z nas być wymagające. Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić Ci strategie, które pomogą Ci zatroszczyć się o swój dobrostan podczas nadchodzących świąt. Pomogą one wprowadzić więcej poczucia spokoju i akceptacji do twojego wnętrza. Uczynią te święta przyjemniejszymi i mniej szarpiącymi. Być może nie dla wszystkich członków Twojej rodziny, ale na pewno dla Ciebie. Skupimy się tutaj Twoim odczuwaniu i wkładzie, bo tak naprawdę tylko na nie masz realny wpływ. Pamiętaj, że perspektywa, zależy wyłącznie od miejsca siedzenia, co oznacza, że niezależnie od zachowań Twoich bliskich, możesz pozostać przy sobie i wybrać to, jak przeżyć ten wspólny czas.

Przypomnij swojemu ciału, że jest bezpieczne poprzez regulację układu nerwowego.

Jeśli podczas rodzinnych spotkań pojawia się w Tobie wiele triggerów, z którymi ciężko Ci jest sobie poradzić, zalecam Ci przed wejściem do rodzinnego domu przygotować na to swoje ciało. Poprzez regulację układu nerwowego ukoisz siebie i przypomnisz swojemu ciału, że jest bezpieczne, a Tobie nic nie grozi. Możesz to zrobić od razu przed wyjściem z domu, w samochodzie, bądź chwilę przed przyjściem gości. Wystarczą Ci na to jedynie trzy minuty, podczas których możesz wykonać jedną z poniższych praktyk:

Świadomy oddech

Wdychaj powietrze do czterech, a wydychaj przez dłuższy czas niż trwanie wdechu. Z każdym oddechem staraj się, aby wydech stopniowo się wydłużał. Podczas oddechów powtarzaj w myślach „Jestem bezpieczny/Jestem bezpieczna”. Dzięki temu pogłębisz swój oddech, obniżysz tętno, a także zyskasz poczucie wewnętrznego spokoju i zaufania do samej/samego siebie.

Wytrząsanie ciała

To ćwiczenie możesz wykonać na stojąco, jak i na siedząco (ja osobiście polecam wykonywać je na stojąco). Jedyne, co musisz zrobić, to potrząsać poszczególnymi partiami ciała w ja najbardziej niekontrolowany i nieprzemyślany sposób. Możesz w tym celu włączyć rytmiczny utwór, który lubisz i poruszać się w jego rytmie. Nie zapomnij, aby oddychać podczas tego procesu. Technika ta spowalnia tętno, a także obniża ciśnienie krwi, przywracając układ nerwowy do stanu neutralnego.

Butterfly tapping

Połóż obie dłonie na klatce piersiowej krzyżując je, następnie spleć kciuki w kształt przypominający motyla (kciuki będą tułowiem i główką, a reszta dłoni skrzydełkami). Następnie powoli stukaj naprzemiennie rękoma w pobliżu ramion. Utrzymaj wolne, niespieszne tempo. Jest to technika stymulacji naprzemiennej stymulacji po obu stronach ciała, która pomaga uziemić się, gdy czujesz się niespokojny/niespokojna lub po prostu pragniesz się zrelaksować i ukoić. Aktywuje ona Twój przywspółczulny układ nerwowy, który m.in. spowalnia tętno.

Pamiętaj również o tym, że każdą z tych praktyk możesz zastosować jako pewnego rodzaju koło ratunkowe, w wypadku którym poczujesz jakiekolwiek uczucie niepokoju, czy niebezpieczeństwa przy stole. Możesz wtedy udać się na trzy minuty do łazienki i zatroszczyć się o siebie.

W stosowaniu tych ćwiczeń nie chodzi o to, aby przy pojawieniu się nieprzyjemnej rozmowy nic nie mówić, udać się do łazienki i zajmować się swoimi emocjami. Są to strategie, dzięki którym możesz sobie pomóc, jeśli nie czujesz się w pełni bezpiecznie, bądź coś Cię mocno triggeruje. One nie są ucieczką od niewygodnych rozmów tylko narzędziem, które pozwala Ci się o siebie zatroszczyć i przypomnieć Twojemu ciału, że jest w pełni bezpieczne. Po wykonanym ćwiczenia możesz wrócić do rodziny i odnieść się do czegoś, co zdarzyło się przed Twoim udaniem się do łazienki (jeśli czujesz, że jest to potrzebne i chcesz zrobić to akurat teraz). Będąc w stanie po wykonaniu ćwiczenia na pewno lepiej będzie Ci postawić granicę, czując się przy tym bezpiecznie. Osobiście zostawiłabym takie rozmowy na później (np. po Wigilii). Nie dlatego, że „zepsujesz tym jakoś atmosferę”, a jedynie dlatego, że czasem wśród Wigilijnego gwaru może nie być na to odpowiedniej przestrzeni, w której Twoje słowa zostaną usłyszane.

Sprawdź swoje nastawienie i wybierz świadomie dla siebie

Z jakim nastawieniem podchodzisz do tegorocznego świątecznego czasu rodzinnego?

Zastanów się chwilę, a następnie przeczytaj poniższe stwierdzenia i poczuj różnicę wydźwięku każdego z nich.

„Mam nadzieję, że te Święta nie będą okropne”.

„Mam nadzieję, że te Święta będą udane”.

„Zamierzam dobrze spędzić czas podczas tych Świąt”.

Każde z tych stwierdzeń sugeruje, że chciałbyś/chciałabyś, aby te święta były udane. Zresztą, kto z nas by nie chciał?

Pierwsze stwierdzenie sugeruje, że pragnąłbyś udanego czasu z rodziną, natomiast nawet nie wierzysz, że on faktycznie może być udany. Prawdopodobnie masz nawet już stworzony cały scenariusz na te kilka dni. Jak myślisz, czy z takim nastawieniem jesteś w stanie otworzyć się choć trochę na to, aby dostrzec w tym coś nowego dla siebie. Czy z tym nastawieniem sądzisz, że przeżyjesz pozytywne chwile z rodziną?

Drugie stwierdzenie, wydaje się nieco lepsze, jednak w pewien sposób sugeruje, że pomimo Twojej nadziei na udany czas, nie masz żadnego wpływu na to, czy faktycznie taki będzie. Odbierasz sobie tym sprawczość i pozostajesz w nadziei na pożądane przez Ciebie zachowania Twoich Wigilijnych współtowarzyszy. Stawiasz się w pozornie pozytywnym nastawieniu, natomiast pozbywasz samego/samą siebie sprawczości. Oddajesz swoje samopoczucie jedynie w ręce bliskich.

Trzecie stwierdzenie zakłada przede wszystkim, że wierzysz w to, że ten czas będzie udany, a co więcej, zamierzasz świadomie i aktywnie się do tego przyczynić. Bierzesz pod uwagę prawdopodobieństwo pojawienia się nieprzyjemnych sytuacji, czy triggerujących Cię zachowań bliskich, ale wiesz, że one nie muszą czynić tego czasu nieprzyjemnym. Ponadto, zamierzasz zrobić wszystko, co możesz, aby przyczynić się do utworzenia jakościowych, ciepłych wspomnień. Nie oczekujesz idealizmu wspólnych Świąt, biorąc przy tym odpowiedzialność za własne nastawienie i samopoczucie.

Wszyscy przechodzimy przez te rodzinne święta z różnymi uczuciami i doświadczeniami. Nasze emocje są jak mozaika, składająca się z wielu odcieni, jak i faktur. Dlatego też warto pozwolić sobie na wielowymiarowość tego doświadczenia, nie uciekając od trudnych chwil, lecz również, otwierając się na piękno chwil radości i bliskości.

Jednocześnie chciałabym zakomunikować, że w kolejnej części podzielę się z Tobą kolejnymi praktycznymi strategiami. Skoncentruję się na dalszym wzmacnianiu odporności psychicznej i radzeniu sobie z trudnościami, które mogą pojawić się podczas świąt. W drugiej części tej serii zamieszczę również spostrzeżenia na temat odpuszczania kontroli, jak i podarowania empatii bliskim nam osobom.

Tymczasem dziękuję za Twoją obecność i czas. Zapraszam Cię do refleksji nad poruszonym przeze mnie tematem. Jeśli odczuwasz chęć podzielenia się przemyśleniami, które do Ciebie przyszły, będzie mi niezmiernie miło, jeśli napiszesz komentarz bądź prywatną wiadomość do mnie.

Ściskam Cię czule i przesyłam ogrom miłości,

Ola

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Bardzo spodobały mi się te trzy ćwiczenia związane z ciałem — tak rzadko w naszej kulturze mówi się o regulowaniu swoich emocji poprzez ciało właśnie. O trzecim nigdy wcześniej nie słyszałem 🙂

    Bardzo przemówiła też do mnie analiza znaczenia stojącego za tymi trzema stwierdzeniami — sam nie wpadłbym na to, że drugie z nich można ująć w jeszcze lepszy sposób, tak jak pokazałaś to stwierdzeniem nr 3.